Zgub kilogramy! Do Sylwestra pozostało:

Tłuszcze i węglowodany w jednym posiłku

Tłuszcze i węglowodany w jednym posiłku
Tłuszcze i węglowodany w jednym posiłku
4.8 (95%) 4 votes

Odchudzanie brzucha i jedna z odpowiedzi na pytanie: dlaczego tyjemy?

Oczywiście w przypadku osób, które nie zmagają się z chorobami, od nadmiaru kalorii. Jednak można powiedzieć, że w pewien sposób do nadmiaru kalorii jesteśmy zmuszani. Zmuszają nas koncerny, które produkują żywność, a ta z kolei uderza w nas na półkach sklepowych dokładnie na wysokości naszego wzroku. Wchodzimy do marketu i na dzień dobry widzimy produkty znane z reklam, kojarzące nam się z przyjemnością i dobrym smakiem. Zwykle są to produkty, które zawierają jednocześnie tłuszcze i węglowodany . Wodzenie klienta “za nos” po sklepie, to bardzo ciekawy mechanizm, który nadaje się na długi i osobny artykuł, który niebawem przygotuję (wchodzisz do sklepu po produkty chemiczne a do kasy idziesz z pełnym koszykiem).

Tłuszcze i Węglowodany na noc, połączenie, nad którym się nie zastanawiałeś.

Nadwyżka kalorii nie jest aż tak straszna, jak zgubne jest połączenie nieodpowiednich makroskładników: tłuszcze i węglowodany. Te drugie zjedzone “solo” dadzą nam dość szybko poczucie sytości. Szczególnie szybko stanie się tak w przypadku węglowodanów prostych jak cukier (sacharoza). Tłuszcz już nie tak szybko, ale podobnie na nas zadziała. Co się stanie, kiedy te dwa makroskładniki połączymy ze sobą? Tak zwana bomba kaloryczna. A najgorzej na nas zadziała, kiedy stosunek tłuszczy i węglowodanów będzie zbliżony 1:1. Można przyjąć, że taki stosunek nie występuje w naturalnej żywności.

Tłuszcz i węglowodany solo, czy grające w zespole?

Jest on wynikiem przeprowadzonych badań i obserwacji organizmu ludzkiego. Przykład: śmietana wysokoprocentowa, nie jest posiłkiem sama w sobie. Podobnie cukier. Chyba nikt nie traktuje szklanki cukru jako śniadania czy kolacji. Co jednak, kiedy połączymy te dwa elementy? Okazuje się, że jest bardzo smaczne. Co więcej, po dodaniu kolejnych składników okazuje się, że mamy gotowy przepis na tort, czy ciasto. Dodajmy owoce (następne porcje cukru) i otrzymamy pyszny deser. Tak działa nasz mózg- uwielbia tłuszcze i węglowodany jednocześnie. Dlatego wybierzemy czekoladę zamiast herbatnika, chętnie kromkę chleba z dżemem posmarujesz masłem, pączki zjesz chętniej niż suchary, czy chrupki kukurydziane. Z tego też powodu frytki, kebab, pizza, czy hamburger są tak popularnym obiadem.

Tłuszcze i węglowodany a nasze samopoczucie

Z tego samego powodu tak szybko i szeroko przyjęło się grillowanie. Smaczna karkówka, która ma sporo tłuszczu wraz z ketchupem czy musztardą (węglowodany) i chlebem/bułką już wiosną uderza z reklam telewizyjnych. Specjaliści, którzy odpowiadają za “słupki sprzedażowe” doskonale wiedzą o tym. Nasz organizm nocą, o ile nie pracujemy w trybie zmianowym powinien odpoczywać. Mózg nie powinien w tym czasie kontrolować pracy żołądka. Niestety bardzo częstym nawykiem jest zjadanie posiłków wtedy, gdy jesteśmy po prostu głodni. A, że nie chce nam się już po całym dniu niczego przygotować, to wyjmujemy jedzenie z paczki, po prostu.

Kaloryczność posiłków i…

Wrzucamy w siebie sporo kalorii, które na noc są już kompletnie do niczego nie potrzebne. Rano budzimy się głodni. Owszem żołądek poradził sobie z tym, co w nim się znalazło, ale raz, że nie jesteśmy specjalnie wyspani, dwa, strawione pożywienie zostaje zamienione na kolejne porcje tkanki tłuszczowej. Kolejny minus połączenia tłuszczu i węglowodanów to oszukiwanie mózgu. Bo nawet po obfitym obiedzie, kiedy już mamy pełny żołądek, każdy z nas jest jeszcze w stanie zjeść kawałek ciasta, lody czy inne desery, na które zawsze znajdzie się miejsce. I tak właśnie się dzieje, że na te łakocie znajdziemy odpowiedni moment.

…Kosekwencje

To prowadzi do zjadania ogromnej ilości kalorii, których nasz organizm w ciągu doby nie jest w stanie zużyć na procesy życiowe i aktywność. Jego pracę można uprościć do trywialnych zachowań: Zjadłeś za dużo, nie mam z tym co zrobić, zamienię to w tkankę tłuszczową, przyda się na trudniejsze czasy. Nie oszukujmy się, w naszym życiu codziennym trudnych czasów nie ma, dostęp do żywności jest bezproblemowy, nie musimy zmuszać ciała do robienia zapasów.

Ile cukru? Czemu nie jest słodki?

W jednym ze znanych napojów gazowanych znajdziesz bardzo dużo cukru. Według etykiety, na szklankę napoju, czyli ok. 220 ml przypada aż 26 g cukru! To ponad 5 łyżeczek. Zastanawiasz się pijąc go, dlaczego jest tyle i czemu nie odrzuca cię po wypiciu pierwszej porcji? Wyobraź sobie posłodzenie herbaty pięcioma łyżeczkami. Nikt chyba nie powie, że to jest herbata. Dzieje się tak dlatego, że został zastosowany kwas fosforowy (ortofosforan, H3PO3). Z łatwością znajdziesz o nim informacje w internecie. Jest on stosowany jako składnik do nawozów sztucznych, ale przemysł spożywczy odkrył inną jego cechę: powoduje osteoporozę, o czym się oczywiście nie mówi, a także oszukuje nasz mózg w detekcji cukru. Najczęściej znajdziesz go w składzie produktu pod symbolem E338.

Chwila, czy to wszystko prawda?

Teraz mogą nasunąć ci się dwa wnioski. Pierwszy, to taki, że napój o którym mówimy nie zawiera tłuszczu, a przecież o tym jest artykuł, a drugi: przecież naturalne soki 100% mają podobną zawartość cukru. Odpowiedzi na to są krótkie. Reklama gazowanego napoju prawie zawsze pokazuje w tle pyszne posiłki jak frytki i inne fast-foody, o których już wspomniałem i tak się dzieje. Za chwilę Święta, sam się przekonasz. Idealny napój na wigilijny stół. Jeśli chodzi o soki, zawierają one fruktozę (cukier spożywczy to sacharoza). Fruktoza to związek mniej złożony i różni się on indeksem glikemicznym IG (który opiszę przy innej okazji). Fruktoza=20 cukier=70.

Odchudzanie brzucha, spalanie tkanki tłuszczowej z brzucha.

Pokuta za nasze pokarmowe grzechy będzie trudna. Coś takiego, jak spalanie tłuszczu na brzuchu nie istnieje! Jeśli ktoś mówi, że da się spalić w pierwszej kolejności tłuszcz w tym miejscu, to warto posłuchać w tym czasie np. disco-polo. Organizm każdego człowieka działa w taki sposób, że tłuszcz zużywany jest równomiernie. Oznacza to, że nasze ciało pokryte jest właściwie wszędzie tkanką tłuszczową, a osoby bardzo otyłe mają widoczną ją nawet na głowie. Wszystkie nasze przedsięwzięcia, które mają na celu odchudzanie, spowodują, że niechciany tłuszcz będzie znikał równomiernie. Ponieważ punktowo, najwięcej mamy go na brzuchu i w okolicy bioder, logicznym jest, że tam też zacznie znikać jako ostatni. Nie pomogą żadne brzuszki. Poniżej żeber z przodu oraz z tyłu ciała mamy bardzo ważne narządy wewnętrzne. Tkanka tłuszczowa w pewnej ilości z punktu widzenia funkcjonowania organizmu jest potrzebna- pełni rolę dodatkowej ochrony tych
narządów oraz pomaga utrzymać właściwą temperaturę. Organizm nie wie co to znaczy dobrze zbudowana sylwetka i duże mięśnie, bo jej nie potrzebuje do przeżycia. To wszystko prowadzi do konkluzji- budowa mięśni jest trudna i jest procesem długotrwałym, natomiast gromadzenie tkanki tłuszczowej łatwe i szybkie. Wystarczy chwila nieuwagi i cała nasza praca musi zostać wykonana od początku.

Niekorzystny skład produktów w przemyśle spożywczym. Konsekwencje

Producenci wymagają, by produkty się sprzedawały, dlatego też docierają do rzetelnych i najnowszych badań dotyczących wpływu “wszystkiego na wszystko” i wykorzystują to do zwiększania sprzedaży. Niestety najwięcej cierpimy my konsumenci. Gdyby media masowe emitowały równie wiele informacji w formie edukacyjnej o suplementach diety, suplementach odchudzających, nawykach żywieniowych, co reklam produktów przepełnionych tłuszczem i cukrem, mielibyśmy o wiele mniej problemów zarówno ze zdrowiem jak i z planowaniem zakupów.



3 thoughts on “Tłuszcze i węglowodany w jednym posiłku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.